Zakaz sprzedawania alkoholu na stacjach paliw

179Ostatnio wiele się dzieje w kwestii motoryzacyjnej i co ciekawe wcale nie są to sprawy poważne. Bo ja rozumiem, kiedy są zmiany dotyczące prawa, czy karania osób, które jeżdżą po spożyciu alkoholu, czy też przyczyniły się do dużych wypadków. Ale ostatnio coraz więcej jest debat na błache tematy, które mam wrażenie są zapychaczami i odciągaczami naszej uwagi od istotniejszych spraw. No i ostatnio wymyślono, że na stacjach paliw nie powinno się sprzedawać alkoholu. Jakby zakup alkoholu sprawiał, że od razu się go pije. Kupuje się go żeby go wypić, ale nikt o normalnych zmysłach nie pije go od razu po zakupie jeszcze w samochodzie zanim ruszy ze stacji. No proszę. Przecież to jest aż śmieszne. Dla mnie to po prostu nie trzyma się kupy. Jak można tak płytko oceniać ludzi. Jednak już można usłyszeć, że to nie problem w takim razie nie będziemy sprzedawać paliwa, będziemy sprzedać tylko alkohol. Trochę śmieszne, ale przecież stacje też na tym zarabiają, więc trzeba to po prostu wziąć pod uwagę.